warela - blog

Portret użytkownika warela

Całe szczęście, że tych złych dni nie ma za dużo. Ciągła walka o byt, zaspokojenie podstawowych potrzeb dzieciom a przede wszystkim z samym sobą, nie pozwala na zbytnie rozklejanie się. Poza tym są na świecie tacy ludzie jak Brydzia- energia tryska z jej słów.  Energia bardzo pozytywna a poza tym radość, spontaniczność i szczęście. Czytając jej słowa ma się wrażenie, że świat jest naprawdę cudny pomimo wszelkiego zła. Cieszmy się tym, co mamy. A mamy bardzo dużo- największy motor na świecie. Nie, nie największy- najsilniejszy! Czyli nasze kochane dzieci.

Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5 (Liczba głosów: 1)
Portret użytkownika warela

Taaak, jestem po pięćdziesiątce i co? Mam bagaż doświadczeń, posiadam mądrości życiowe i świadomość tego, że za bardzo podporządkowałam się...nie, nie podporządkowałam się, ale uzależniłam od swojej drugiej "połówki". Nikt nigdy nie bierze ewentualnych psikusów robionych przez los. Zawsze sobie tłumaczymy, że nas nic złego nie spotka. Nie ma nic gorszego niż takie rozumowanie. Życie ludzkie jest bardzo kruche-wystarczy jedna chwilka, aby z dwóch połówek tworzących jakąś całość stała się tylko połowa. No i w tym momencie zaczynają się przysłowiowe "schody".

Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5 (Liczba głosów: 1)
Portret użytkownika warela

Jest nas, wszystkich uczestniczek ponad dwa tysiące. Nie wierzę żeby nas, wśód tak dużej grupy, było tylko kilka.Taaak, kobiety po pięćdziesiątce bez pracy i możliwości jej podjęcia (z przyczyn zależnych jednak od nas samych-nie oszukujmy się) są często zdesperowane i podchodzą do starań o zmianę statusu zawodowego z wielką rezerwą albo wcale. Jesteśmy pokoleniem, któremu wbito do głowy wiele haseł o przyjaźni polsko-radzeckiej a nie nauczono nas podstawowych zasad przewidywania, nie wspomniano nic o  tym, jak żyć w czasach gospodarki wolnorynkowej... Ale miłe Panie!

Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 4 (Liczba głosów: 1)
Portret użytkownika warela

Coraz częściej myślę o tym, że inicjatorzy tej strony zasługują na ogromny aplauz- choć na pewno nie o to im chodzi. Po prostu skłaniam się do tego wniosku po swoich doświadczeniach zawodowych. Urodziłam się w innej rzeczywistości, kiedy obowiązywała zasada: czy się stoi czy się leży to nam pensja się należy. To nie oznacza, że stosowałam tę zasadę w życiu zawodowym. Po prostu miejsc pracy było więcej niż chętnych. Nie zastanawiał się wówczas młody człowiek nad perspektywą czasu- a szkoda. Nie byłoby w dniu dzisiejszym wiele rozczarowań i  zawodów.

Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5 (Liczba głosów: 2)
Portret użytkownika warela

I znowu kicha! Czas, czas, czas...pojęcie abstrakcyjne a jak istotne! Sądziłam, że jak przystąpię do projektu to sprawy potoczą się szybko. A tu masz babo placek. Znowu się pomyliłam-jestem bezrobotna a nie nieaktywna zawodowo wobec tego jestem w kolejce do projektu...potwornie długiej. A w domu trójka dzieci-dwie studentki i syn w wieku szkolnym (edukacja na razie na etapie podstawowym). Skąd na to środki brać? Przekwalifikować się- ano,czemu nie? Przez internet? Pomysł bardzo dobry-pouczę się, zdobędę certyfikat i zajmę się domem.

Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 5 (Liczba głosów: 1)

Nowe uczestniczki

Portret użytkownika Agnieszka Szady
Portret użytkownika wiskmen
Portret użytkownika Beata Niewęgłowska
Portret użytkownika weronika.lenarczyk
Portret użytkownika Patrycja Szalek
Portret użytkownika maugorzata
Portret użytkownika awiola
Portret użytkownika bardo
Portret użytkownika yasminee
Portret użytkownika SylwiaT
Portret użytkownika JolaMAz
Portret użytkownika mpoplawska83

Newsletter euroKobieta

Otrzymuj aktualne informacje!

Subskrybuje zawartość